PANNA B.
Natura pragnie do nas mówić, opowiadać i być wysłuchaną. Natura na nas czeka.
Długo czekałam aż przyjdą do mnie słowa, którymi mogłabym to opowiedzieć. Ale te z wnętrza nie przychodziły. Przyszły za to czyjeś, z zewnątrz. Z piosenki.
I myślę, że powinnam je tutaj zostawić.
I poczekać.... Niech płyną.
"To ja, to ja, to ja słyszysz - wołam ciebie ja, brzoza
Moje listki potargał wiatr
Za białymi plecami pożar
Poprzez noce i dnie,
Czekam, przyjdź, przytul mnie,
Czekam, przyjdź, czekam, żyj
Poprzez noce i dnie,
Czekam, przyjdź, przytul mnie,
Czekam, przyjdź, czekam, przyjdź
Moje listki potargał wiatr
Za białymi plecami pożar
Poprzez noce i dnie,
Czekam, przyjdź, przytul mnie,
Czekam, przyjdź, czekam, żyj
Poprzez noce i dnie,
Czekam, przyjdź, przytul mnie,
Czekam, przyjdź, czekam, przyjdź
przytul mnie,
To ja, to ja, to ja słyszysz - wołam ciebie ja, płomień
Z iskry burzy, z okruchów gwiazd,
Miły, nie bój się, weź mnie w dłonie
Płomień wije się, gnie
Czekam, przyjdź, przytul mnie,
Czekam, przyjdź, czekam, żyj
Płomień wije się, gnie
Czekam, przyjdź, przytul mnie,
Czekam, przyjdź, czekam, przyjdź
Z iskry burzy, z okruchów gwiazd,
Miły, nie bój się, weź mnie w dłonie
Płomień wije się, gnie
Czekam, przyjdź, przytul mnie,
Czekam, przyjdź, czekam, żyj
Płomień wije się, gnie
Czekam, przyjdź, przytul mnie,
Czekam, przyjdź, czekam, przyjdź
przytul mnie,
To ja, to ja, to ja słyszysz - wołam ciebie ja, łąka
Świeżą trawą pachnący świat,
Nad nim obłok i lot skowronka
Trawa drży w cichym śnie
Czekam, przyjdź, przytul mnie,
Czekam, przyjdź, czekam, żyj
Trawa drży w cichym śnie
Czekam, przyjdź, przytul mnie,
Czekam, przyjdź, czekam, przyjdź
Świeżą trawą pachnący świat,
Nad nim obłok i lot skowronka
Trawa drży w cichym śnie
Czekam, przyjdź, przytul mnie,
Czekam, przyjdź, czekam, żyj
Trawa drży w cichym śnie
Czekam, przyjdź, przytul mnie,
Czekam, przyjdź, czekam, przyjdź
przytul mnie."
AUTOR TEKSTU:
Wiktor Woroszylski
Wiktor Woroszylski

Komentarze
Prześlij komentarz