ZIELONE SZKIEŁKO. 

OPOWIEŚĆ O MOŁDAWICIE.

 

Ziemia patrzy… Ziemia widzi…

 

Czasem to co widzi, sprawia że jej smutno. Może nawet trochę bardziej niż smutno. Może czasem nawet trochę cierpi.

A Niebo nie lubi kiedy Ziemia jest smutna. Dlatego żeby ją rozweselić rzuca w nią małymi gwiazdami - meteorytami. Może żeby ją trochę połaskotać, może odwrócić jej uwagę od kiepskich widoków? Na pewno, żeby sprawić jej bardzo niezwykły, magiczny prezent.

Bo kiedy gwiazdy, uderzają w Ziemię, stapiają się tworząc zielone szkiełka o najprzeróżniejszych kształtach i rozmiarach. Wtedy dzieje się magia. 

Słońce prześwietla szkiełka swoimi promieniami i na powierzchni Ziemi pojawiają się zielone, świetliste refleksy. Rozpływają się po niej zielonymi falami, obejmują ją i ogrzewają jej skórę. I opowiadają o tym jak pożegnać to, co było smutne. I że trzeba pożegnać. Ale też o tym, żeby się uczyć, bo gdy zrozumiesz naukę tych smutnych obrazów, otworzysz nowe drzwi. Drzwi z napisem „inaczej”.

Te zielone jak miłość dzieci Gwiazd i Matki Ziemi to potomkowie Gwiezdnych Podróżników.

To kosmiczna mądrość zatopiona w zielonym kamyku. Przybywają aby pomóc nam podnosić świadomość, ewoluować w lepszą wersję siebie. Tak abyśmy my sami stawali się dla Matki Ziemi takimi Zielonymi Szkiełkami. Gdy spojrzeć przez takie szkiełko, wszystko co szare i brudne zamienia się w świetliste i zielone. I świat staje się inny... może nawet lepszy?

 

A Ziemia patrzy…

U Orli

Komentarze

Popularne posty z tego bloga